„Odyseja” to historia o mężczyźnie, który musi przebyć drogę bohatera, by ocalić własną duszę. I o kobiecie, która czuwa przy granicy życia i śmierci, pomiędzy realnością a snem, próbując wywołać go z otchłani. To opowieść o tym, że każdy powrót – czy z wojny, czy z kryzysu, czy z ciemności – jest tak naprawdę mozolnym, bolesnym odnajdowaniem własnej tożsamości. Kto tam jest w środku? W interpretacji „Odysei” Małgorzaty Warsickiej, podróż Odysa nie prowadzi przez morza i wyspy, lecz przez labirynt jego własnej pamięci. Owszem, jego wędrówka materializuje się na scenie: spotkania z potworami, uwodzicielkami, bogami i boginiami, czasem straszne, czasem zabawne – ale czy to opowieść o wydarzeniach czy jedynie symboliczne obrazy Odysowej psychiki,...