Bilety na: The Room + spotkanie z Gregiem Sestero | Najlepsze z Najgorszych
Organizator: Kino KOSMOS
Zakończenie sprzedaży online: 01.08.2026, g. 17:45
Kultowe antyarcydzieło Tommy’ego Wiseau z udziałem aktora Grega Sestero - na ekranie i na widowni Kina Kosmos!
„The Room” to historia Johnny’ego – kryształowo dobrego, hojnego, uczciwego bankiera z San Francisco, którego uporządkowane życie rozpada się, gdy narzeczona Lisa zaczyna romansować z jego najlepszym przyjacielem Markiem. W zamierzeniu miał to być poruszający dramat o miłości, zdradzie i ludzkim cierpieniu. W praktyce powstał jeden z najsłynniejszych filmów kultowych XXI wieku: antyarcydzieło kompletne, wzorcowy przykład kina tak złego, że aż dobrego, i filmowy fenomen, którego nie da się w pełni opowiedzieć komuś, kto nigdy nie zobaczył go z publicznością.
„The Room” bywa nazywany „Obywatelem Kane’em złych filmów” – i trudno o trafniejsze określenie. Są tu absurdalne dialogi, sceny, które urywają się bez powodu, wątki porzucane po kilku minutach, niezapomniane występy aktorskie, osobliwe decyzje montażowe, futbol w garniturach, niewytłumaczalne zdjęcia łyżeczek i emocje tak wielkie, że nie mieszczą się ani w scenariuszu, ani w ludzkiej logice. A jednak właśnie dzięki temu film Tommy’ego Wiseau stał się czymś więcej niż zwykłą katastrofą. Stał się rytuałem, wspólnotowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych tytułów w historii kina klasy B.
Tommy Wiseau był przy „The Room” reżyserem, scenarzystą, producentem i odtwórcą głównej roli. W praktyce był także siłą napędową całego przedsięwzięcia, człowiekiem-instytucją i autorem jednej z najbardziej zagadkowych karier w historii niezależnego kina. Z budżetem szacowanym na 6 milionów dolarów, wielkimi ambicjami i niemal całkowicie osobną wizją tego, czym powinien być filmowy dramat, Wiseau stworzył dzieło, które wymyka się wszystkim standardowym kategoriom oceny.
Do legendy przeszły także kulisy produkcji. „The Room” kręcono jednocześnie na taśmie 35 mm i kamerze HD, ponieważ Wiseau chciał być pionierem i użyć obu technologii naraz. Decyzja ta nie miała większego sensu praktycznego, za to idealnie oddaje ducha całego filmu: skrajnie ambitnego, kompletnie nieprzewidywalnego i fascynującego właśnie dlatego, że powstał wbrew zasadom, doświadczeniu i zdrowemu rozsądkowi.
Po premierze w 2003 roku „The Room” poniósł frekwencyjną klęskę, ale z czasem zaczął żyć drugim życiem. Dzięki nocnym pokazom, fanowskim rytuałom, cytowanym z pamięci dialogom i opowieściom o kulisach realizacji stał się międzynarodowym fenomenem. Publiczność wraca do niego nie po to, by oglądać „dobry film” w klasycznym sensie, ale po to, by uczestniczyć w czymś absolutnie wyjątkowym: seansie, na którym porażka zamienia się w triumf, a chaos – w czystą kinową przyjemność.
W 2013 roku Greg Sestero, odtwórca roli Marka, opisał historię powstawania filmu w książce „The Disaster Artist”. Kilka lat później książka doczekała się hollywoodzkiej adaptacji w reżyserii Jamesa Franco, dzięki czemu legenda „The Room” dotarła do jeszcze szerszej publiczności. Ale żaden film o „The Room” nie zastąpi samego „The Room”. To trzeba zobaczyć na dużym ekranie, najlepiej z innymi ludźmi, którzy są gotowi zadać sobie najważniejsze pytanie w historii kina: jak to w ogóle mogło powstać?
CZYM SĄ FILMY NAJLEPSZE Z NAJGORSZYCH?
Najlepsze z Najgorszych to cykl pokazów kina klasy B, kultowych katastrof, filmowych kuriozów i produkcji tak złych, że aż dobrych. W programie pojawiają się zarówno stare amerykańskie filmy science fiction z kosmitami i latającymi spodkami zawieszonymi na sznurkach, jak i przebojowe kino akcji lat 80., horrory z gumowymi potworami, zapomniane osobliwości VHS oraz tytuły, których nie da się łatwo zaklasyfikować – poza tym, że ogląda się je najlepiej wspólnie.
Niskie budżety, absurdalne dialogi, osobliwe aktorstwo, nielogiczne fabuły, nieudane efekty specjalne, ale też ogromne zaangażowanie twórców i szczera pasja do kina – to tylko niektóre cechy filmów prezentowanych w ramach cyklu. Najlepsze z Najgorszych od 2015 roku rozbudzają w widzach miłość do kina klasy B i pokazują, że filmowa porażka potrafi być czasem bardziej niezapomniana niż niejeden dopracowany sukces.
Pomysłodawczynią i programerką cyklu jest Monika Stolat, a organizatorem Nowa Aleksandria.
Więcej: www.najlepszeznajgorszych.pl
„The Room” to historia Johnny’ego – kryształowo dobrego, hojnego, uczciwego bankiera z San Francisco, którego uporządkowane życie rozpada się, gdy narzeczona Lisa zaczyna romansować z jego najlepszym przyjacielem Markiem. W zamierzeniu miał to być poruszający dramat o miłości, zdradzie i ludzkim cierpieniu. W praktyce powstał jeden z najsłynniejszych filmów kultowych XXI wieku: antyarcydzieło kompletne, wzorcowy przykład kina tak złego, że aż dobrego, i filmowy fenomen, którego nie da się w pełni opowiedzieć komuś, kto nigdy nie zobaczył go z publicznością.
„The Room” bywa nazywany „Obywatelem Kane’em złych filmów” – i trudno o trafniejsze określenie. Są tu absurdalne dialogi, sceny, które urywają się bez powodu, wątki porzucane po kilku minutach, niezapomniane występy aktorskie, osobliwe decyzje montażowe, futbol w garniturach, niewytłumaczalne zdjęcia łyżeczek i emocje tak wielkie, że nie mieszczą się ani w scenariuszu, ani w ludzkiej logice. A jednak właśnie dzięki temu film Tommy’ego Wiseau stał się czymś więcej niż zwykłą katastrofą. Stał się rytuałem, wspólnotowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych tytułów w historii kina klasy B.
Tommy Wiseau był przy „The Room” reżyserem, scenarzystą, producentem i odtwórcą głównej roli. W praktyce był także siłą napędową całego przedsięwzięcia, człowiekiem-instytucją i autorem jednej z najbardziej zagadkowych karier w historii niezależnego kina. Z budżetem szacowanym na 6 milionów dolarów, wielkimi ambicjami i niemal całkowicie osobną wizją tego, czym powinien być filmowy dramat, Wiseau stworzył dzieło, które wymyka się wszystkim standardowym kategoriom oceny.
Do legendy przeszły także kulisy produkcji. „The Room” kręcono jednocześnie na taśmie 35 mm i kamerze HD, ponieważ Wiseau chciał być pionierem i użyć obu technologii naraz. Decyzja ta nie miała większego sensu praktycznego, za to idealnie oddaje ducha całego filmu: skrajnie ambitnego, kompletnie nieprzewidywalnego i fascynującego właśnie dlatego, że powstał wbrew zasadom, doświadczeniu i zdrowemu rozsądkowi.
Po premierze w 2003 roku „The Room” poniósł frekwencyjną klęskę, ale z czasem zaczął żyć drugim życiem. Dzięki nocnym pokazom, fanowskim rytuałom, cytowanym z pamięci dialogom i opowieściom o kulisach realizacji stał się międzynarodowym fenomenem. Publiczność wraca do niego nie po to, by oglądać „dobry film” w klasycznym sensie, ale po to, by uczestniczyć w czymś absolutnie wyjątkowym: seansie, na którym porażka zamienia się w triumf, a chaos – w czystą kinową przyjemność.
W 2013 roku Greg Sestero, odtwórca roli Marka, opisał historię powstawania filmu w książce „The Disaster Artist”. Kilka lat później książka doczekała się hollywoodzkiej adaptacji w reżyserii Jamesa Franco, dzięki czemu legenda „The Room” dotarła do jeszcze szerszej publiczności. Ale żaden film o „The Room” nie zastąpi samego „The Room”. To trzeba zobaczyć na dużym ekranie, najlepiej z innymi ludźmi, którzy są gotowi zadać sobie najważniejsze pytanie w historii kina: jak to w ogóle mogło powstać?
CZYM SĄ FILMY NAJLEPSZE Z NAJGORSZYCH?
Najlepsze z Najgorszych to cykl pokazów kina klasy B, kultowych katastrof, filmowych kuriozów i produkcji tak złych, że aż dobrych. W programie pojawiają się zarówno stare amerykańskie filmy science fiction z kosmitami i latającymi spodkami zawieszonymi na sznurkach, jak i przebojowe kino akcji lat 80., horrory z gumowymi potworami, zapomniane osobliwości VHS oraz tytuły, których nie da się łatwo zaklasyfikować – poza tym, że ogląda się je najlepiej wspólnie.
Niskie budżety, absurdalne dialogi, osobliwe aktorstwo, nielogiczne fabuły, nieudane efekty specjalne, ale też ogromne zaangażowanie twórców i szczera pasja do kina – to tylko niektóre cechy filmów prezentowanych w ramach cyklu. Najlepsze z Najgorszych od 2015 roku rozbudzają w widzach miłość do kina klasy B i pokazują, że filmowa porażka potrafi być czasem bardziej niezapomniana niż niejeden dopracowany sukces.
Pomysłodawczynią i programerką cyklu jest Monika Stolat, a organizatorem Nowa Aleksandria.
Więcej: www.najlepszeznajgorszych.pl
*******
Bezpieczne zakupy w Bilety24. W przypadku odwołania wydarzenia, gwarantujemy automatyczny zwrot środków potwierdzony komunikatem wysyłanym na adres e-mail, podany podczas zakupu.

