Bilety na: Stefan Friedman – spotkanie autorskie
Maszewo Duże, Gałczyńskiego 9 (wejście od ul. Tuwima)
24.10.2026, g. 18:00 (sobota)
cena - od 5,00 pln
Organizator: GMINNY OŚRODEK KULTURY I SPORTU W STAREJ BIAŁEJ...
Zakończenie sprzedaży online: 24.10.2026, g. 18:00
Stefan Friedman – spotkanie autorskie
Zapowiada się naprawdę wyjątkowy wieczór z wybitnym aktorem, pisarzem, satyrykiem, kabareciarzem, reżyserem, „Młodym Wilkiem”… Można by tak wyliczać w nieskończoność. A chodzi po prostu o wybitnego Artystę, przez duże A właśnie.
Trudno wyobrazić sobie jak wiele Stefan Friedman przeżył, doświadczył, jak wielu wielkich spotkał na swojej drodze, skoro po raz pierwszy na scenie stanął w 1951 r. w wieku niespełna 10 lat. A potem były radio, telewizja, kino i maszyna do pisania. I tak stał się człowiekiem, którego jeśli się tylko raz zobaczy, czy usłyszy, to już na zawsze pozostaje w sercu.
Bo to jedyny w swoim rodzaju Fachowiec jest, tak bardzo dziś potrzebny: „Przez cały kraj idziemy dwaj, czy słońce, czy śnieżek, czy słota. Niezbędna jest – czy chce ktoś, czy nie – w pionie usług fachowa robota!” – śpiewał z Jonaszem Koftą.
Ciekawostka na miarę naszych czasów. Friedman też zagrał w „Lalce”. Tej z Wokulskim, znaczy z Kamasem. Jerzym Kamasem.
Zapowiada się naprawdę wyjątkowy wieczór z wybitnym aktorem, pisarzem, satyrykiem, kabareciarzem, reżyserem, „Młodym Wilkiem”… Można by tak wyliczać w nieskończoność. A chodzi po prostu o wybitnego Artystę, przez duże A właśnie.
Trudno wyobrazić sobie jak wiele Stefan Friedman przeżył, doświadczył, jak wielu wielkich spotkał na swojej drodze, skoro po raz pierwszy na scenie stanął w 1951 r. w wieku niespełna 10 lat. A potem były radio, telewizja, kino i maszyna do pisania. I tak stał się człowiekiem, którego jeśli się tylko raz zobaczy, czy usłyszy, to już na zawsze pozostaje w sercu.
Bo to jedyny w swoim rodzaju Fachowiec jest, tak bardzo dziś potrzebny: „Przez cały kraj idziemy dwaj, czy słońce, czy śnieżek, czy słota. Niezbędna jest – czy chce ktoś, czy nie – w pionie usług fachowa robota!” – śpiewał z Jonaszem Koftą.
Ciekawostka na miarę naszych czasów. Friedman też zagrał w „Lalce”. Tej z Wokulskim, znaczy z Kamasem. Jerzym Kamasem.
*******
Bezpieczne zakupy w Bilety24. W przypadku odwołania wydarzenia, gwarantujemy automatyczny zwrot środków potwierdzony komunikatem wysyłanym na adres e-mail, podany podczas zakupu.

