Bilety na: Spotkania z podróżnikami: Pakistan, czyli jak po zdobyciu campu I Nanga Parbat, uciekałam przed policją - Lidia Radziszewska
Organizator: Kino Rialto
Zakończenie sprzedaży online: 11.06.2026, g. 19:00
Dla niektórych Pakistan to kraj Himalajów, pięciu ośmiotysięczników i szosy karakorumskiej. Dla innych to region naznaczony konfliktami, zawiłą historią i nieodkrytymi zakątkami. Poznałam obydwa oblicza Pakistanu. Drogi, które każą się zastanowić nad wartością życia oraz ludzi wnoszących do niego nowe wartości. Nieustanna walka z pakistańską policją i widoki zapierające dech w piersiach to pierwsze co przychodzi mi do głowy na myśl o tym kraju.
Opowiem zarówno o wejściu do campu pierwszego Nanga Parbat, jak i o eskorcie wojskowej, która weszła ze mną do domu. O autentycznych absurdach, jak to, że rozbiłam namiot na dachu pod głową jaka, jak i to, że policjant pracujący w banku pytał mnie, z jakiego kraju pochodzi waluta Euro.
Ta opowieść to dowód na to, że kiedy wydaje nam się, że nic już nie jest w stanie nas zaskoczyć, to nagle okazuje się, że nie wiemy jeszcze nic.
Lidia Radziszewska - myślami zawsze kilka tysięcy kilometrów dalej, ciałem na uczelni, ale tylko wtedy kiedy trzeba, a duchem – nieustannie w drodze. Odwiedziła więcej krajów, niż ma lat, a lista miejsc do zobaczenia rośnie szybciej niż ona sama. W przerwach od studiów nie ma czasu na odpoczynek; zastępuje go żegluga morska, westernowa jazda konna, żonglowanie ogniem i najważniejsze: podróżowanie.
W podróżach najbardziej lubi zdawanie się na ludzi – to oni sprawiają, że każda podróż nabiera wyjątkowego charakteru. Dlatego choć namiot zawsze ma przy sobie, to noce częściej spędza pod dachem ludzi spotkanych w drodze. Przejechała i przepłynęła stopem tysiące kilometrów po trzech kontynentach. Tak bardzo łączy pasję z codziennością, że swój licencjat z kognitywistyki pisała w Tanzanii, badając tamtejsze plemiona.
Opowiem zarówno o wejściu do campu pierwszego Nanga Parbat, jak i o eskorcie wojskowej, która weszła ze mną do domu. O autentycznych absurdach, jak to, że rozbiłam namiot na dachu pod głową jaka, jak i to, że policjant pracujący w banku pytał mnie, z jakiego kraju pochodzi waluta Euro.
Ta opowieść to dowód na to, że kiedy wydaje nam się, że nic już nie jest w stanie nas zaskoczyć, to nagle okazuje się, że nie wiemy jeszcze nic.
Lidia Radziszewska - myślami zawsze kilka tysięcy kilometrów dalej, ciałem na uczelni, ale tylko wtedy kiedy trzeba, a duchem – nieustannie w drodze. Odwiedziła więcej krajów, niż ma lat, a lista miejsc do zobaczenia rośnie szybciej niż ona sama. W przerwach od studiów nie ma czasu na odpoczynek; zastępuje go żegluga morska, westernowa jazda konna, żonglowanie ogniem i najważniejsze: podróżowanie.
W podróżach najbardziej lubi zdawanie się na ludzi – to oni sprawiają, że każda podróż nabiera wyjątkowego charakteru. Dlatego choć namiot zawsze ma przy sobie, to noce częściej spędza pod dachem ludzi spotkanych w drodze. Przejechała i przepłynęła stopem tysiące kilometrów po trzech kontynentach. Tak bardzo łączy pasję z codziennością, że swój licencjat z kognitywistyki pisała w Tanzanii, badając tamtejsze plemiona.
*******
Bezpieczne zakupy w Bilety24. W przypadku odwołania wydarzenia, gwarantujemy automatyczny zwrot środków potwierdzony komunikatem wysyłanym na adres e-mail, podany podczas zakupu.

